wtorek, 17 maja 2011

Wróciłam!!!/ I’m back!!!


Dawno się nie odzywałam.. Przyznaję się bez bicia.. Ale nie oznacza to absolutnie, że przestałam szyć, albo nie daj Boże, że nie zaglądałam regularnie i nie podglądałam Waszych prac.. Co to to nie! Po prostu, za namową przyjaciółki (tak, tak Kasiu o Tobie mowa) zaczęłam w życiu zupełnie nowy rozdział no i jak to z nowościami bywa, zajmuje mi to ogromnie duże czasu i energii. Wierzcie lub nie, ale warto, przynajmniej na razie. Przynosi mi to dużo satysfakcji, a czy w przyszłości przyniesie również wymierne korzyści, to się okaże.

W każdym razie, aby nie być gołosłowną co do szycia, wrzucam zdjęcia torby, która zmajstrowałam dla siebie. W zamierzeniach miała być koniecznie ogromna i koniecznie szara, i taka jest. Bonusem jest kropkowane wnętrze, które z kolei powstało zupełnie spontanicznie.

Mam nadzieję, że o mnie nie zapomniałyście.

I didn’t say a word for a long time. That’s true. But it doesn’t mean that I give up swing or admiring yours creations. I just started to do something totally different (thanks to my dearest friend) and it’s taking up a lot of time and a lot of energy. Believe or not, it is very much satisfying job and the time will show if it’s really worth my commitment.

Anyway, I recently made a bag. I planned so that it was huge and grey. And so it’s. I trimmed the inside of the bag with pink small dots material.

I hope that you didn't forget about me.





niedziela, 20 marca 2011

Torebka/ A bag


Torebka, wiadomo, w życiu każdej kobiety, rzecz niezbędna, bez niej jak bez ręki. Wychodząc z domu zabieramy ze sobą torebkę, a w niej cały nasz świat w pigułce. W zależności od okazji jest ogromna, duża, mała, albo wręcz całkiem maleńka. W moich torebkach, dotąd tych kupowanych w rozmiarze XXL musiały się pomieścić zeszyty i książki, później pieluchy, chusteczki higieniczne, ciuszki mojej córki na ewentualną zmianę, butelki, smoczki, zabawki.. Teraz z kolei zauważyłam u siebie tendencję do nabywania coraz mniejszych torebek, takich do których zapakować można jedynie telefon komórkowy, kartę kredytową i szminkę. To niewątpliwie symptom pewnej zmiany, kolejnego etapu w życiu. Córka coraz chętniej i częściej zostaje pod opieką dziadków, ku obopólnej radości, a ja powoli wracam do życia towarzyskiego… Stąd pewnie ta potrzeba posiadania maleńkich torebek idealnych na wyjście do kina, czy na imprezę.

Moja córa coraz częściej demonstruje swoją kobiecość przebierając się z upodobaniem kilkanaście razu na dobę, i zaliczając codzienną przebieżkę po mieszkaniu w kapeluszu, moich szpilkach i obowiązkową z moją torebka na ramieniu.

Doszłam do wniosku, że przyszedł już czas, aby mała dama stała się szczęśliwą posiadaczką swojej pierwszej torebki, która niechybnie stanie się zaczątkiem jej przyszłej pokaźnej kolekcji torebek.

Torebka musiała być obowiązkowo ozdobiona aplikacją „api” czyli w wolnym tłumaczeniu języka mojej córki: pieska. Prezentuje się tak.

A bag is probably the most necessary object in woman life. We are not able to function correctly without bags. Depending on the occasion we are choosing huge ones, big ones, small bags or the ones quite tiny. Until now I usually bought bags in the size XXL. I had to carry notebooks and books. Then I had to find the space for nappies, bottles and toys in my bag. Now I noticed that I was buying small bags more willingly…bags so small that you can put in them just your mobile phone, credit card and perhaps a lipstick. It probably has to do with my little comeback to social life.

My daughter more and more often displays her femininity with the help of changing into my garments. My bag is of course an essential stage prop of her everyday games.

I reached a conclusion that it is time for my little lady to become the happy owner of her first bag. And I am pretty sure that this first bag will become the beginning of the impressive collection.

This little bag had to be obligatorily decorated with the application of the doggy. Here it is.

wtorek, 15 marca 2011

Jeszcze jeden/ Another one



Kolejny króliczek pojawił się w moim domu i jak widać mam nadzieję, na pierwszy rzut oka.. to dziewczynka :)

Another one bunny appeared at my house and it’s a girl!

środa, 2 marca 2011

Pierwsze oznaki wiosny?/The first signs of the spring?


Mam dość zimy! Już wystarczająco długo się tutaj panoszyła. Tęsknię już za wiosną i ciepełkiem.
Zaprosiłam do domu parkę uroczych królików. I wiecie co? Poprawiły mi humor.

I'm fed up with winter! It lasts definitely too long. I miss the spring warm weather.
I invited two charming bunnies to my house. And you know what? They cheered me up.









poniedziałek, 28 lutego 2011

Patchworkowa narzuta/ Patchwork quilt


Nasza córa skończyła dwa latka i doszliśmy do wniosku, że najwyższa pora zakupić dla niej większe już bardziej dorosłe łóżko. Nie znaleźliśmy jeszcze idealnego. Poszukiwania wciąż trwają, a w tzw. międzyczasie uszyłam pokaźnych rozmiarów narzutę patchworkową specjalnie dla niej.

Our girl turned 2 and we realized that it is time to buy the big kid bed for her. We are still looking for the perfect one but in a meantime I made king size patchwork quilt just for her.



Skończyłam ją wczoraj. Wiem, że jest bardzo prosta i totalnie niedoskonała, ale dla mnie ma ogromne znaczenie, bowiem jest to pierwsza moja przygoda z patchworkiem, a na dodatek od dawna marzyłam o takiej dla Julki.

I finished it yesterday. I know that it is quite simple and imperfect but it is special to me because it's the first quilt I've ever made.

A tutaj zdjęcie całości.. no prawie..
Here's the full shot of the quilt..


PS: Jestem starsza o kolejny rok. Podobno dama nie zdradza swojego wieku. Ja nigdy dotąd nie robiłam z tego tajemnicy, ale może najwyższa pora zacząć? ;P
Zrobiłam sobie, no i moim gościom oczywiście, taki oto tort.

BTW: I am another year older. I suppose that a lady never tells her age. I have never made any secret of it before, maybe I sholud start now? ;P
Here are some shots of the cake.. and yeah, I made it.




poniedziałek, 14 lutego 2011

Wszystkiego najlepszego laleczko!!/ Happy Birthday baby doll!


Jak to możliwe, że moja maleńka dziewczynka ma już dwa lata?! Jak widać, czas biegnie szybko szczególnie kiedy jesteśmy szczęśliwi i dobrze się bawimy.
How in the world is it possible that my little girl is TWO?! I guess time flies when you’re having so much fun.

Julia skończyła dwa latka w środę, ale urodzinowe przyjecie wyprawiliśmy jej w niedzielę.
On Wednesday my girl turned 2 years old but we had her birthday party on Sunday. I made some girlish decorations just for her.





Oto moja córcia w swojej urodzinowej kreacji uszytej przeze mnie specjalnie na te okazję.
Here is my girl in her birthday out fit made by me especially for that occasion.

Przygotowaliśmy przekąski dla gości.
We prepared snacks for guests.



Moja dziewczynka odpakowująca jeden ze swoich licznych prezentów.
My little girl opening one of hers many gifts.



Nasza rodzinka wiele dla nas znaczy i rozpieszcza naszą córę góra cudownych prezentów. Dziękujemy wszystkim!
Our family mean so much and they really spoiled Julia with many beautiful presents ! Thank you all!

A oto tort, który przygotowałam dla jubilatki. To mój drugi tort w życiu, a pierwszy pietrowy! UFF.

So, here is the cake I made for my daughter. This was my second time ever and my first cake arranged in tiers!


Nie mogę wprost uwierzyć jak nasza maleńka córcia szybko rośnie.
I can't believe how fast my baby girl has grown.

Wszystkiego najlepszego laleczko!!
Happy Birthday baby doll!


wtorek, 1 lutego 2011

…w starym kinie/ …in the old cinema



Nie wiem czy to typowe, ale ciągle brakuje mi pudełek, pojemników, koszy etc. na różne mniej lub bardziej potrzebne różności, które nie wiedzieć czemu w cudowny sposób wciąż się w moim domu namnażają…



There is always lack of boxes, baskets and containers to store variuos things at my house. Is it normal? I just don’t know.







To pudełko zrobiłam na przybory do pisania, chciałam, je zamknąć w jednym miejscu, ale, jak to ja, potrzebowałam czegoś wyjątkowego.



I made this box to keep my writing implements in it. I didn't want it to be ordinary.









Ozdobiłam je zdjęciem na którym widnieje zatrzymany kadr jednego z przedwojennych polskich filmów. Wyszło chyba troszkę retro.



I decorated this box with the photograph of one of prewar Polish films.