środa, 14 września 2011

Duże zmiany/ Big changes



Pewna mała dziewczynka zaczęła wreszcie chodzić do przedszkola!


To było dla mnie, dla niej i dla całej naszej rodziny naprawdę ważne wydarzenie. Byliśmy bardzo podekscytowanie ale jednocześnie pełni obaw i wątpliwości. Spodziewaliśmy się, że będzie ciężko, że Młoda będzie płakać, tęsknić za nami i marudzić, tymczasem ona jest niesamowicie dzielna i bardzo się cieszy. Każdego dnia nie może się wręcz doczekać pójścia do przedszkola. Właściwie sytuacja jest o tyle dziwna, że Młoda nie chce w ogóle wracać do domu. Kiedy po nią przychodzimy wita nas radośnie, całuje, przytula i z okrzykiem NIE DOM wraca do zabawy z dziećmi. Cieszy nas ogromnie, że dobrze się tam bawi.

A certain little girl finally started preschool!

This was a huge step for me, for her end for our entire family. We were so exited and full of doubts at the same time. We expected that she will cry and misses us but she is so brave and so happy. It’s kind of a strange situation. She doesn’t actually want to go back home when we appear to pick her up! It’s so great that she is enjoying her preschool time.

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wykorzystała tej okazji i nie uszyła czegoś nowego dla Młodej. Zdecydowałam się na torbę. Jest spora, ale całkiem poręczna i wisi na jej przedszkolnej szafce. Moja córcia może trzymać w niej swoje rzeczy, ubranka, a nawet przytulankę jeśli tylko ma ochotę, a wszyscy (szczególnie nowe Ciocie) nie mają wątpliwości do kogo ta torba należy.
I wouldn’t be myself if I don’t snatch the opportunity to make something new for my little girl. I decided to make this bag. It’s big but quite handy. My girl could keep in it all her stuff, clothes and favorite teddy bear if she wants and everybody (especially all the new Aunties) will perfectly know that this bag belongs to her.



Duże zmiany wiążą się nie tylko z sukcesami mojej córci w przedszkolu. Nie są to niestety tylko dobre rzeczy. Jak to zwykle w życiu bywa... Wszystko wskazuje na to, że mój powrót do pracy po urlopie wychowawczym nie jest dla wszystkich taki znowu oczywisty. Czy Wy też miałyście jakieś kłopoty z powrotem do pracy?

   Big changes in my life are not connected only with my daughter’s preschool success. It looks like my return to work after my maternity leave isn’t actually quite obvious for my employer. Did you have any problems with going back to work after maternity leave?


piątek, 26 sierpnia 2011

Wyłącznie dla kobiet ;) / For women only ;)



Potrzebowałam pomysłu na jakiś drobny, ale niebanalny prezent. W dodatku prezent dla wyjątkowo kobiecej kobiety. Można powiedzieć wręcz, że dla kobiety, która sama w sobie jest synonimem kobiecości. Wtedy na blogu Penelopis znalazłam ten boski wzorek i od razu wiedziałam, że to właśnie to czego szukam.


Wykorzystałam ten wzór ozdabiając nim oprawę notesu, zapaśnika, pamiętnika, czy czego tam sobie nowa właścicielka życzy.

I searched for the idea for small but original gift for the absolutely exceptional woman. I couldn’t find anything appropriate until I discovered this pattern. I found it at Penelopis blog. From the very first moment I saw it I just knew that it was exactly what I was looking for.

I used it for decorating this notebook. Do you like it?







wtorek, 26 lipca 2011

Ot zwykły namiot/ Just a simple tent





Miałam ochotę przygotować coś specjalnego i wyjątkowego dla Julki. Pomysł pojawił nagle i od razu zabrałam się do pracy. Przyznaję, że nie obyło się bez komplikacji, ale efekt końcowy przerósł moje najśmielsze oczekiwania.




 I wanted to prepare something special and exceptional for my daughter. The idea  suddenly appeared and I got down to work at once. I have to admit, that the final effect exceeded my expectations. 









Ciekawa jestem czy Wam się podoba?
A co do opinii nowej właścicielki… piszczała i skakała z radości, po czym wnoszę, że prezent jest absolutnie trafiony.

I wonder if you like it? The new owner squeaked and jumped from joy so it makes me feel that she liked the gift.


sobota, 16 lipca 2011

Przyjaciółki i torebka / Friends and a bag


Przedstawiam Wam dwie kolejne lalki. To przyjaciółki, które powstały na prośbę pewnej miłej pani.

I am delighted to introduce you to my new dolls. Those are couple of friends and were made to order for very nice lady.



Lubią delikatne kolory: beże, pudrowe róże i ecru. Na dodatek uwielbiają się przebierać i każda z nich obowiązkowo musiała mieć swoją parę jeansów.

Those two like gentle colours: beige, pink, ecru, and just love to change clothes.










Jedna z nich przypomina ich przyszłą właścicielkę. Ma podobną fryzurę i prawie identyczną torebkę. Torebka również jest elementem zamówienia, i ta maleńka dla laki i ta duża dla właścicielki.

One of them looks like her future owner. She has similar hair-cut, and almost identical bag. The original size bag was also made to order for that lady.








Jak sie Wam podoba?
I wonder what do you think about this project.

czwartek, 16 czerwca 2011

Nadeszła wiekopomna chwila/ The time has come



Ku mojej ogromniej radości nadszedł moment, kiedy moje małe dziecię zamieniło się w dużą, rezolutną dziewczynkę. Chodzi mi oczywiście o nocnikowe story.. kwestię, która zapewne spędza sen z oczu wielu rodzicom. Otóż, nagle pewnego pięknego dnia, moja córeczka bez żadnych sprzeciwów, które dotąd towarzyszyły takim akcjom, dała się namówić na porzucenie pieluchy i od tej pory, przyznaję szczerze, nasze życie się zmieniło, a na pewno komfort naszego życia.

My little daughter turned into a big and smart girl. I mean chamber pot stores… I suppose every parent knows this matter perfectly. One day my lovely girl said NO to dippers and since that moment our life has changed..

W załączeniu fotki woreczka, który uszyłam.. Myślę, ze widać dość wyraźnie jakie jest jego przeznaczenie? Drugi został uszyty na piżamkę młodej.

I made this little sack .. And I’m sure you don't have trouble with guessing what is in it? The other one was made for my daughter’s pyjamas.

Ech, jestem przeszczęśliwa i dumna niemiłosiernie z tej mojej małej rozrabiary.

I am extremely happy and proud of my daughter.


środa, 25 maja 2011

Koniki morskie… czemu nie?/ Seahorses.. why not?


Moja mała zainspirowała mnie do uszycia tej gromadki. Potrzebowałam czegoś co będzie się nadawało na zabawki dla maluchów, a Julka ostatnio często o koniki morskie pyta.. Uszyłam więc takie podmorskie stadko i uwaga… to nie są takie zwyczajne koniki morskie... to grzechotki!!!!

My little girl inspired me to create this herd. I needed something that would be suitable for babies toys and my daughter keeps asking about seahorses. I made such undersea creatures but they are not just simply soft toys... those are rattles!!!




wtorek, 17 maja 2011

Wróciłam!!!/ I’m back!!!


Dawno się nie odzywałam.. Przyznaję się bez bicia.. Ale nie oznacza to absolutnie, że przestałam szyć, albo nie daj Boże, że nie zaglądałam regularnie i nie podglądałam Waszych prac.. Co to to nie! Po prostu, za namową przyjaciółki (tak, tak Kasiu o Tobie mowa) zaczęłam w życiu zupełnie nowy rozdział no i jak to z nowościami bywa, zajmuje mi to ogromnie duże czasu i energii. Wierzcie lub nie, ale warto, przynajmniej na razie. Przynosi mi to dużo satysfakcji, a czy w przyszłości przyniesie również wymierne korzyści, to się okaże.

W każdym razie, aby nie być gołosłowną co do szycia, wrzucam zdjęcia torby, która zmajstrowałam dla siebie. W zamierzeniach miała być koniecznie ogromna i koniecznie szara, i taka jest. Bonusem jest kropkowane wnętrze, które z kolei powstało zupełnie spontanicznie.

Mam nadzieję, że o mnie nie zapomniałyście.

I didn’t say a word for a long time. That’s true. But it doesn’t mean that I give up swing or admiring yours creations. I just started to do something totally different (thanks to my dearest friend) and it’s taking up a lot of time and a lot of energy. Believe or not, it is very much satisfying job and the time will show if it’s really worth my commitment.

Anyway, I recently made a bag. I planned so that it was huge and grey. And so it’s. I trimmed the inside of the bag with pink small dots material.

I hope that you didn't forget about me.